Nauka języka przez mówienie – błędy językowe na Camino de Santiago

Mów, nawet jeśli robisz błędy – bo właśnie wtedy uczysz się najefektywniej!

O moich (zabawnych) wpadkach językowych i o tym, dlaczego warto mówić, nawet nieperfekcyjnie

Ucząc się języka, często czekamy, aż będziemy „gotowi”, aż zniknie stres, aż „wszystko będzie poprawnie”, aż „nauczymy się kolejnego czasu.”.
Ale prawda jest taka, że gotowi nie będziemy nigdy.

Podczas mojej pieszej wędrówki z Porto do Santiago de Compostela, miałam wiele okazji, by rozmawiać po hiszpańsku.
I nie – nie były to rozmowy idealne. Ale były prawdziwe. I to one dały mi największy postęp, bo błędy które popełniłam wykluczę z mojego języka już do końca życia.

Oto kilka historii z tej podróży, które przypominają o tym, że błędy są częścią nauki.

„Jesteś mlekiem!” – czyli pułapka idiomu 🥛

W jednej z hiszpańskich wiosek spotkałam bardzo miłą starszą panią. Zaprosiła nas do siebie, dała wodę na dalszą drogę i była po prostu cudowna.
Chciałam jej jakoś podziękować, więc pamiętając idiom, którego się kiedyś nauczyłam, powiedziałam z uśmiechem:
👉 Eres la leche!
Czyli – w potocznym języku: „Jesteś super!”

Problem w tym, że dosłownie zwrot ten oznacza: „Jesteś mlekiem.”
Pani popatrzyła na mnie zdziwiona, poszła do lodówki i… przyniosła mleko. 😅

Wniosek? Idiomy są bardzo ważne w nauce języka – ale musimy znać kontekst i wiedzieć, do kogo je kierujemy. To, co działa wśród młodzieży, nie zawsze brzmi dobrze w ustach pielgrzyma w rozmowie z seniorką z wioski 😉

„O której otwierujecie jutro?” – z błędem, ale skutecznie

Inna sytuacja: scena ze sklepu.

Chciałam zapytać, o której otwierają jutro, żeby wiedzieć, kiedy wrócić po świeże bułki.

Weszłam do sklepu i z dużym poczuciem pewności siebie zapytałam:


👉 ¿A qué hora abráis mañana?

W mojej głowie brzmiało to świetnie, ale… tylko przez chwilkę, ponieważ wypowiadając to zdanie zdałam sobie sprawę, że źle odmieniam czasownik „otwierać”.
Powinnam była powiedzieć: ¿A qué hora abrís mañana?

Po polsku moja wersja brzmiałaby mniej więcej: „O której otwierujecie jutro?”
Ale co się wydarzyło?
Pani zrozumiała. Uśmiechnęła się i odpowiedziała: „O 6:30.”
Cel został osiągnięty ✅

Błędy, śmiech – to wszystko jest częścią nauki

Pamiętaj o tym, że:

  • błędy są naturalne,
  • błędy to nie porażka,
  • błędy to znak, że się uczysz.

Nie musisz mówić perfekcyjnie, żeby zostać zrozumianym.
Nie musisz znać wszystkich czasów, trybów i idiomów, żeby nawiązać kontakt.
Wystarczy chcieć mówić. A im częściej próbujesz, tym szybciej zaczynasz mówić lepiej, płynniej, naturalniej.

I to właśnie jest sedno nauki języków:
Popełniasz błędy. I idziesz dalej.
Błędy nie świadczą o Twojej inteligencji.
Nie oznaczają, że „się nie nadajesz” albo że „ci nie idzie”.

Mów! Nawet z błędami!

Jeśli uczysz się języka obcego – mów jak najwięcej.
Z native speakerami, z innymi uczniami, z nauczycielem, a nawet… sam ze sobą!

Będzie dziwnie. Będzie śmiesznie.
Ale satysfakcja, kiedy się dogadasz – nie do opisania.
I właśnie w tych momentach dzieje się najprawdziwsza nauka języka.

Masz podobną historię?

Zdarzyło Ci się powiedzieć coś zabawnego w obcym języku?
Popełniłeś kiedyś językową gafę, którą pamiętasz do dziś?


Napisz do mnie – z przyjemnością ją przeczytam!
A jeśli chcesz więcej takich historii i wskazówek językowych, zapisz się na mój newsletter 👇

365

przydatnych zwrotów

Zapisz się do newslettera.

Otrzymasz darmowy rozdział próbny książki "English Idioms All Year Round."

Nie spamuję!

Przeczytaj politykę prywatności, aby uzyskać więcej informacji.

Zostaw komentarz. Chętnie poczytam :)